Test: Einzeltest: MSI GeForce N480GTX Lightning – nie tylko dla podkręcaczy
Zitat: Zalety: + schładzacz cichy przy domyślnym taktowaniu
+ fabrycznie podkręcona
+ doskonała do ekstremalnego podkręcania
+ wysoka tylko na dwa sloty
+ schładzacz i obudowa są bardzo starannie wykonane
Wady: - duże rozmiary
- nieoptymalne sterowanie wentylatorem
Trudno wyjść z podziwu, gdy się obejrzy taką kartę z bliska. Mimo kilku niedociągnięć jest to bardzo przemyślana konstrukcja, znacznie bardziej złożona technicznie od referencyjnej. Dodajmy do tego niezły schładzacz – i mamy bardzo dobry sprzęt.
Przede wszystkim trzeba odpowiedzieć na kilka pytań, które zawsze się pojawiają przy okazji testów tego typu produktów. Po pierwsze, czy to coś daje? Odpowiedź w pierwszej chwili nie jest prosta. Eksperyment dowiódł, że mimo rozbudowanego układu zasilania, superprzefiltrowanego prądu trafiającego do GPU i innych bajerów Lightning chłodzony powietrzem podkręca się bardzo podobnie do referencyjnej karty. Tu jednak MSI niewiele mogło zdziałać. Nie od dziś wiadomo, że możliwości podkręcania zależą przede wszystkim od jakości konkretnego kawałka krzemu. Mniej dają milionfazowe układy zasilania, cudowne cewki i tym podobne techniki. Podsumowując: nieważne, jak wielki wysiłek podjęliby inżynierowie MSI, żeby stworzyć Lightninga, i tak montują na nim GPU zaprojektowane przez NVIDI-ę i wykonane w TSMC – a na tę część produkcji nie mają wpływu. Pewnego rodzaju odpowiedź na to pytanie można też uzyskać, przyglądając się rankingom podkręcania ekstremalnego. W rankingu pojedynczych GTX 480 tylko 3 spośród 20 najszybszych fermich to nie modele Lightning.
To doprowadza nas do drugiego pytania: dla kogo jest ta karta? Czy tylko dla tej garstki maniaków niskich temperatur i punktów w benchmarkach? Odpowiedź jest prosta: Lightning stanowczo nie jest stworzony tylko do bicia rekordów. Jako bardzo wydajna i cicha karta ma wszelkie cechy, których się oczekuje od sprzętu używanego na co dzień do gier.
Następne pytanie: skoro to karta także dla mnie, to czy opłaca mi się ją kupić? To trzeba ocenić samemu. Wystarczy przyjrzeć się cenom i charakterystycznym cechom trzech rozwiązań przedstawionych w tym artykule.