Test: Corsair HS1 i SteelSeries 7H USB – dwa zestawy słuchawkowe dla graczy
Zitat: Zalety: + Wymienne nauszniki
+ Łatwe w transporcie
+ Lekkie
+ Niezła karta dźwiękowa
+ Spory postęp w stosunku do poprzednika
+ Wytrzymały przewód sygnałowy
+ Niezły dźwięk
Wady: - Brak etui
- Materiał, którym jest pokryta gąbka pałąka
- Chybocząca regulacja pałąka
- Za duża strefa ucisku
- Słyszalne „mikrofonowanie” przewodu sygnałowego
Ze słuchawkami dla graczy bywa różnie. Jedni producenci starają się wprowadzać nowe rozwiązania, inni starają się usprawnić typowe konstrukcje. W przypadku dwóch zestawów przetestowanych przez nas jest, można by rzec, tradycyjnie: trochę tego, trochę tamtego, ale rewolucji brak. Ale nie oczekiwaliśmy jej, liczyliśmy na produkty oparte na tych sprawdzonych pomysłach.
7H to efekt połączenie brzmienia drugiej rewizji modelu Siberia V2 z budową ostatniego flagowca szwedzkiego producenta – 5HV2. Najnowsze dziecko SteelSeries naprawdę brzmi nieźle, ale jego budowa nie należy do najsolidniejszych. Te słuchawki w kilku miejscach wyglądają bardzo niepewnie, a nie są tanie. Są też nieco niewygodne – wprost proporcjonalnie do rozmiaru głowy. Czy uważamy, że są dobre? Tak, nawet pomimo wad. Ale następnym razem naprawdę chcemy zobaczyć etui w zestawie.
HS1 odrobinę przypominają nam pancernie wykonany radziecki prom kosmiczny – wysłano go w kosmos po to, żeby zobaczyć, jak przywitają go Marsjanie. Brawo, bo do odważnych Mars należy! Model HS1 to bardzo solidne i wygodne słuchawki – na tym polu konkurencja wypada blado. Jeśli chodzi o dźwięk, jest dokładnie odwrotnie. Produkt Corsaira nie brzmi aż tak dobrze jak jego rywal i dało się to usłyszeć w praktycznie każdym teście. Poza tym w przyszłych modelach liczymy na więcej dodatków. Niedługo doczekamy się też wersji HS1 zakończonej wtykiem 3,5 mm, co powinno spodobać się tym, którzy mają dobre karty muzyczne. To zdecydowanie krok we właściwą stronę. Czy HS1 to dobry produkt? Tak, ten model, jak na debiutanta, wypadł dobrze.
Co kupić? Gdybyśmy mieli wybierać, przychylniej spojrzelibyśmy na produkt firmy SteelSeries, ale nie bez oporów. Model H7 brzmi naprawdę nieźle, a to jest najważniejsze. Chociaż mając go na głowie, nie sposób zbyt długo zapominać o jego wadach. HS1 będą dobrym wyborem dla osób stawiających na pierwszym miejscu jakość wykonania, a na drugim jasne brzmienie.
Żaden z produktów nie zasłużył w pełni na naszą rekomendację, chociaż obydwu niewiele zabrakło. Ale gdyby grożono nam bronią i kazano przyznać jedno wyróżnienie, zagadalibyśmy swojego oprawcę, naprędce wymontowując przetworniki z modelu 7H, a następnie umieszczając je w obudowie HS1. Taki twór otrzymałby nasz zielony znaczek, a sumienie byłoby spokojne.