Test: Einzeltest: Pentax smc DA 35 mm f/2.4 AL
Zitat: Pros: + mała i zwarta konstrukcja,
+ świetna jakość obrazu w centrum kadru,
+ przyzwoita jakość obrazu na brzegu kadru,
+ niewielka aberracja chromatyczna,
+ mała dystorsja,
+ bardzo mała koma,
+ znikomy astygmatyzm,
+ dobra transmisja i praca pod ostre światło,
+ błyskawiczny autofokus.
Cons: - obudowa i bagnet wykonane z tworzyw sztucznych,
- głośna praca mechanizmu ustawiającego ostrość,
- zauważalne winietowanie.
Dlaczego w takim razie Pentax nie dał swoim użytkownikom trochę solidniejszego obiektywu ze światłem f/1.8–2.0? Odpowiedź jest chyba prosta. Nikkor 1.8/35 nie jest tutaj żadną konkurencją, bo przecież posiadacze lustrzanek Pentaksa go sobie nie kupią. Na placu boju pozostaje wyraźnie jaśniejsza Sigma 1.4/30, ale jej cena może być za duża dla wielu amatorów. Jest ona przecież od Pentaksa 2.4/35 aż ponad dwa razy droższa. Żadną konkurencją nie jest tutaj także pełnoklatkowy Pentax FA 35 mm f/2 AL, którego cena w momencie, gdy go testowaliśmy kształtowała się na poziomie 1100–1200 zł, ale obecnie sięgnęła jakiegoś wariackiego poziomu 2800 zł. Część osób może pomyśleć o Pentaksie DA 35 mm f/2.8 Macro Limited. Światło niewiele gorsze, ale rekompensują je własności makro oraz wysoka jakość wykonania serii Limited. Tyle, że cena znów o czynnik ponad dwa większa…
Podsumowując, użytkownicy cyfrowych lustrzanek Pentaksa, chcący kupić tani standard, są niejako skazani na model 2.4/35. A gdy nie ma konkurencji, cena wcale nie musi być okazyjna.