Test: Einzeltest: BenQ RL2450HT – idealny monitor dla gracza?
Zitat: Pro: + Szybka matryca
+ Niezła czerń (jak na panel TN)
+ Matowa matryca i matowa obudowa
+ Ekran regulowany w każdej płaszczyźnie
+ Naprawdę niski pobór mocy (zerowy w trybie czuwania i po wyłączeniu)
+ Wszystkie niezbędne złącza
+ Wbudowany zasilacz
+ Wady
+ Kąty widzenia w pionie
+ Przereklamowany tryb RTS
+ Wysoki input lag
+ Wolno działające menu ekranowe
+ W tej cenie można kupić monitor z matrycą VA/IPS albo tańszy 24-calowiec z panelem TN
Contra: - Kąty widzenia w pionie
- Przereklamowany tryb RTS
- Wysoki input lag
- Wolno działające menu ekranowe
- W tej cenie można kupić monitor z matrycą VA/IPS albo tańszy 24-calowiec z panelem TN
Jaki zatem jest BenQ RL2450HT? Raczej nie taki, jak reklamuje go producent. Oczywiście, dzięki naprawdę szybkiej matrycy to bardzo dobry monitor do gier, ale już głośno reklamowane funkcje: tryb RTS oraz mechanizmy Black Equalizer i Smart Scaling, są przereklamowane; zbliżone efekty można uzyskać w większości innych monitorów, odpowiednio zmieniając niektóre ustawienia. Nie oznacza to jednak, że poza ekranem pozbawionym smużenia RL240HT nie ma zalet, wręcz przeciwnie: ma ich sporo. Przede wszystkim wygoda użytkowania, jak na monitor z matrycą TN, jest bardzo duża: można regulować wysokość, obracać wyświetlacz w każdej płaszczyźnie, a sama obudowa jest matowa. Nieco mniej wygodna jest obsługa menu, ale po dłuższej chwili i ten element można opanować. Miłośnikom gier komputerowych doskwierać może spory input lag: 30 ms w niektórych przypadkach okaże się zbyt dużą wartością (najlepsze modele są blisko trzy razy szybsze). Innym mankamentem, typowym dla wszystkich monitorów z matrycą TN, są słabe kąty widzenia w pionie. Sugerowana cena detaliczna testowanego monitora wynosi 879 zł brutto i choć w internecie można kupić go o mniej więcej 10% taniej, to wciąż niemało. W tej cenie można znaleźć sporo modeli o matrycach VA lub IPS, które zapewniają lepsze kolory i kąty widzenia, ale przez dłuższy czas reakcji gorzej sprawdzają się w grach. Za mniej więcej 900 zł można dostać także 27-calowy model firmy AOC ( wyróżniony niedawno naszą rekomendacją ), który również ma szybką matrycę TN, choć aby rozjaśnić ciemne miejsca w grach, trzeba będzie nieco więcej pogrzebać w menu ekranowym (z drugiej strony obsługuje się je szybciej niż w BenQ). Należy jednak pamiętać, że w zamian za trzy dodatkowe cale trzeba pogodzić się z brakiem mechanizmu obracania w płaszczyźnie pionowej i regulacji wysokości. Jednak ktoś, kto z jakiegoś powodu nie potrzebuje lepszej lub większej matrycy, może wybrać inny 24-calowiec o matrycy TN. Wiele takich modeli w swojej ofercie ma choćby BenQ. W ten sposób można zaoszczędzić 200–300 zł, a traci się niewiele – głównie możliwość regulacji położenia ekranu.