Test: Einzeltest: Nikon FT1
Zitat: Pro: + jakość wykonania
+ poszerzenie systemu
Contra: - maksymalna wartość przysłony f/5,6
- brak ciągłego autofokusa
- problemy z ustawianiem ostrości w cięższych warunkach
- brak w pełni automatycznych trybów ekspozycji
Nikon FT1 to przejściówka, która znacznie powiększa liczbę dostępnych obiektywów. Niestety w związku z użyciem przez producenta matrycy w formacie CX, poza kilkoma wyjątkami ze wszystkich obiektywów robią nam się krótsze lub dłuższe teleobiektywy. Dla niektórych użytkowników będzie to zaleta, ale zanim wydamy pieniądze warto zapoznać się z innymi ograniczeniami.
Autofokus działa tylko z obiektywami AF-S, w pozostałych przypadkach musimy zadowolić się manualnym ostrzeniem. Sam system ustawiania ostrości nie działa w pełni - nie można korzystać z ciągłego autofokusa, nie działa priorytet twarzy. W cięższych warunkach najczęściej nie mamy szansy skorzystać z wspomagającej AF diody, co skutecznie uniemożliwia ustawienie ostrości.
Nie mamy też możliwości korzystania z automatycznego wyboru trybów, więc na pewno można odradzić zakup FT1 mniej zaawansowanym użytkownikom.
Cena adaptera w Polsce wynosi trochę ponad 1000 złotych. O tym czy rzeczywiście warto wydać te pieniądze na akcesorium z tyloma ograniczeniami, trzeba zadecydować samemu, uwzględniając własne potrzeby i oczekiwania.