Test: Einzeltest: Publikacja: ASRock 990FX Extreme9
Zitat: Pro: + mocna sekcja zasilania
+ dobre wyposażenie
+ ciekawy design
+ świetnie prowadzi pamięci
+ dobrze zaprojektowany Setup
+ dobrze działające automatyczne OC
+ clr CMOS na tylnym panelu
+ złącza USB 3.0 obok wtyczki ATX24
Contra: - duży vdrop
- OC procesora mogło być lepsze
- nadal platforma raczej nie dla graczy
ASRock 990FX Extreme9 jest konstrukcją specyficzną, podobnie jak każda high-endowa płyta dedykowana procesorom AMD. Użytkownik wybierający takie urządzenie ma jasno określone wymagania i raczej nie będzie to zakup przypadkowy. Biorąc pod uwagę przeznaczenie procesorów z rodziny Vishera i specyfikę ich działania nadal nie są to płyty dla graczy (choć Crysis 3 pokazał, że AMD może sporo zyskać na wielowątkowości w kolejnych grach), a raczej do zastosowań profesjonalnych lub prawie profesjonalnych. Bohater naszej dzisiejszej recenzji wywiązuje się z postawionych przed nim zadań całkiem dobrze – mocna sekcja zasilania daje radę obsłużyć nawet lubiącego dużo watów FX-8350 . Co prawda nie przewidujemy, żeby 3 lata pracy z tak prądożernym, podkręconym procesorem wyszedł jakiejkolwiek płycie na dobre, ale ASRock zdaje się tym nie przejmować – jego urządzenia posiadają zwykle bardzo dobrze zaprojektowane sekcje zasilania. OC procesora jest zadowalające, w przypadku pamięci bardzo dobre. Cieszy mnogość funkcji dostępnych w Setupie. Podobnie pochwalić trzeba zestaw dodatków oraz rozmieszczenie elementów na laminacie. Topowy model ASRocka dla podstawki AM3+ kosztuje obecnie około 780 zł , co jest ceną akceptowalną. Szkoda, że tak wysoki model ma tylko 24-miesięczną gwarancję producenta, szczególnie że – jak już napisaliśmy – przy mocno podkręconym procesorze elektronika płyty może dostać bardzo mocno w kość. Polecamy ASRock 990FX Extreme9 , bo to solidna płyta, choć nadal nie idealna.